Mój ostatni sen był następujący:
Otóż ekipa z Cypress Hill była w moim małym miasteczku.
Nie pamiętam czy grali też koncert ale wiem,że w którymś momencie zaczęli się przechadzać uliczkami mej mieściny a ja ich zacząłem śledzić.
I nagle w pewnym momencie natknąłem się na B-Real'a.
Oczywiście przybiliśmy "żółwika",uściski dłoni,pamiątkowe fotki itp. i się obudziłem.
Przepiękny sen!
Ale z drugiej strony,szkoda,że to tylko sen...
