przez Jaq 11 maja 2010, o 19:16
Niech zacznę więc pierwsze szesnaście polskich wersów od dawna
Dziwka jaka jest każdy widzi, ot tak przedstawia się postać marna
Dziwki - można je hodować, jakby to była jakaś pierdolona farma
Prostytutki, szmaciury, kurwy, nazywaj jak chcesz, ona to szparka
Nie będziesz miał nic w portfelu to nawet powie Ci tarcza zegarka
Dlaczego tak jest, nie pytaj mnie bo sprawa zachodu nie warta
Wszystko na jedno kopyto, na jeden chuj, pizda takiej wytarta
I ja mam jej jeszcze płacić za przyjemność? Przebrała się miarka!
Ej, pierdolę to, moja psychika jest normalna, nie będę płacił kurwie
Za to że pójdzie ze mną do łózka, zrobi swoje i po prostu pójdzie
Najstarszy zawód świata, a obchodzi to mnie chuj wiesz?
Rzucam wulgaryzmami jak kurwa, każda dziwka lodami
Jeżeli chcesz przyzwoitości, to idź zrób dziwkom egzamin
Tylko z czego ją tutaj zapytać, oto pytanie moi kochani
Więc chuj z tym, stul ryj, stul pysk i nie przejmuj się dziwkami
W chuju mam to, gówno to mnie obchodzi, nie bawię się z lampucerami ...
"Kid you know you can't fuck with dis, don't you know my shit's too sick?!" (Necro)